Nosorożce

63Rocznie przetransportowuje się kilkanaście nosorożców na południe Afryki.Wokół nich jest mnóstwo różnorodnych i niesamowitych stworzeń, ale nosorożce są pod czujnym okiem człowieka. Każdemu osobnikowi wszczepiany jest identyfikator oraz nadajnik, który mówi, który osobnik w jakim miejscu się znajduje. By podejść do nosorożca blisko, niezbędne jest zachowanie ciszy i ostrożności. Przestraszony nosorożec stanowi śmiertelne zagrożenie. Zaczynają przychodzić na świat pierwsze nosorożce czarne po przesiedleniu i to jest ogromna radość dla ludzi, którzy próbowali ratować ten gatunek. Wydaje się, że można zwiększyć ilość nosorożców czarnych, zwanych jeszcze zwyczajnymi lub spiczastonosymi, a jeśli dalej tak pójdzie, to może i one znikną z listy gatunków zagrożonych. Równie interesujące są nosorożce azjatyckie. Mieszkańcy Asam w północno wschodnich Indiach są dumnie ze swej herbaty, ale równie cenny jest zamieszkujący te tereny nosorożec indyjski na początku dwudziestego wieku jego sytuacja nie była zbyt wesoła. Na świecie żyło zaledwie dwanaście zwierząt tego gatunku. Ostatnie osobniki nosorożca azjatyckiego żyły w parku Caziranga.Od okresu, kiedy w parku zamieszkiwało dwanaście osobników tego gatunku minęło sto lat, a pracownicy rozpoczynają liczenie tych zwierząt. Trawiasty obszar, większy od Miami, stanowi idealne siedlisko dla armii jeleni, ale bardziej interesujące są raczej nosorożce, a właściwie ich liczba. Siedemset lat temu taki sam widok zobaczył włoski podróżnik, Marco Polo. Gdy go ujrzał, stwierdził, że to mityczny jednorożec. Ubłocone i ociężale zwierzę niczym nie przypominało baśniowego stwora. Marco Polo nie był nim zachwycony. Fałdy skóry, których nie mają afrykańskie nosorożce, przypominają zbroję. W czasach, gdy żył Marco Polo trudno było zliczyć te nosorożce. Nosorożec indyjski, to trzeci, z pięciu gatunków, jakie jeszcze żyją na ziemi. W porównaniu ze słoniami, z którymi dzielą podmokle pola Kazirangi, nosorożce wyglądają jak relikt innej epoki. W Indiach nie ma bąkojadów i to gwarki uwalniają nosorożce od kleszczy i insektów. Są mile widziane, w przeciwieństwie do ludzi, gdy ci zbytnio się zbliżą. Te wielkie zwierzęta potrafią pędzić z prędkością pięćdziesięciu kilometrów na godzinę.Nic dziwnego, że wiele ludzi ginie w tym rezerwacie przez nosorożce, zwłaszcza, jeśli nie znają zwyczajów tych zwierząt i podchodzą, powodowani jedynie zwykłą ciekawością, nie zachowując należytego bezpieczeństwa. Bez samochodu człowiek nie miąłby szans. Cala grupa nosorożców, tak zwany krasz to tylko samice i młode; rodzaj żłobka z dala od agresywnych samców. Roczne młode jedzą trawę, ale niektóre wciąż domagają się mleka matki. Usamodzielniają się w wieku czterech lat, gdy samica urodzi kolejne dziecko. Obecnie, nosorożców tego gatunku jest już około pięćdziesięciu w rezerwacie. Trudno pomyśleć, że sto lat temu było ich zaledwie dwanaście. Na mokradłach zamieszkują cale rzesze niewidzialnych lokatorów. Trawa jest tam wysoka, samochód nie wjedzie, a i człowiek rzadko w takie tereny się zapuszcza. Gdyby zniknęły mokradła, zniknęłoby wiele gatunków zwierząt, jakie je zamieszkują. Rogi samic są nieco mniejsze, niż u samców, a kły w żuchwie mogą wyrządzić nie lada krzywdę. Bywa, że nosorożce indyjskie zabijają się, walcząc.

Tags: , , , , , ,

Comments are closed.