Słonie, nosorożce i hipopotamy

Data: 6 grudnia 2009. Kategoria: Ssaki.

13Polowania na słonie już od dawna dziesiątkują populacje słoni.Człowiek polował na słonie praktycznie od początku swojego istnienia. Już w VII wieku p.n.e. polowania doprowadziły do wymarcia gatunku słoni na terenie wschodniej Azji. Obecnie, bardzo zmalała populacja słoni w Indiach. Nie inaczej sytuacja wygląda w Afryce. Tam, masowe polowania na słonie doprowadziły do drastycznego zmniejszenia ich populacji już w XVII wieku. Człowiek poluje na słonie głównie z powodu handlu kością słoniową, która na rynku osiąga wyjątkowo wysokie ceny. Oczywiście nie tylko polowania na słonie spowodowały ich masowe wymieranie. W Indiach słonie wykorzystywano jak konie, jako zwierzęta robocze. W Azji i Afryce natomiast stale rosło zapotrzebowanie na tereny uprawne. Ludzie zasiedlali coraz to nowsze obszary, zapuszczając się głęboko w ląd i niszcząc naturalne środowisko słoni. Poprzecinane zostały również szlaki migracji słoni. Pokonują one teraz znacznie większe odległości podczas swojej wędrówki i wiele z nich po prostu tego nie przeżywa. Według spekulacji populacja słoni afrykańskich liczy już mniej niż 600 tysięcy osobników, natomiast słoni indyjskich już zaledwie ok. 40 tysięcy. XXI stoi pod wielkim zapytaniem dla populacji nosorożców. Najgorzej wygląda sytuacja nosorożca jawajskiego. Pod koniec XX wieku jego populacja liczyła zaledwie około 50 osobników. Nie lepiej jest w przypadku nosorożca sumatrzańskiego, którego populacja jest liczona na około 150 sztuk. Lepiej wygląda jedynie liczebność nosorożców żyjących w Azji południowo-wschodniej. Ich liczebność to około 1500 osobników. Jest ich najwięcej tylko dzięki temu, że rozproszone są one w rezerwatach w Indiach i Nepalu. Nie zmienia to jednak faktu, że XXI stoi pod wielkim znakiem zapytania dla przyszłości wszystkich nosorożców. Już w XIX wieku nosorożec biały prawie wyginął w południowej Afryce. Działania człowieka doprowadziły wtedy do uratowania ostatecznie tego gatunku, jednak ten sam problem zaczyna się obecnie pojawiać w północnej części kontynentu (pozostało ich tam zaledwie około 20 sztuk). Najliczniejszym obecnie gatunkiem jest nosorożec czarny. Jednak i on, z racji ogromnego kłusownictwa, zaczyna powoli wymierać. Kłusownictwo w przypadku nosorożców ma na celu pozyskanie głównie jego rogów. Sproszkowane rogi to popularny na indyjskich terenach afrodyzjak. Proszek ten jest również używany jako środek przeciw gorączkom, bólom głowy, chorobom wątroby i serca, a także przeciwko chorobom skórnym. Dalsze zabijanie nosorożców w obecnym tempie spowoduje, że już za kilka lat gatunek ten może zniknąć z powierzchni naszej planety na zawsze. Ogromne stada ipopotamów w Afryce to już dziś bardzo rzadki widok.Niegdyś hipopotamy można było spotkać na zdecydowanej większości kontynentu afrykańskiego. Systematyczne polowania spowodowały wyjątkowo drastyczny spadek ich liczebności. Tendencja ta nie występuje od dziś. Już w czasach historycznych człowiek doprowadził do całkowitego wyniszczenia populacji hipopotamów w północnej części Afryki. Wedle szacunków, ostatniego hipopotama w Egipcie zabito w roku 1816. W pozostałych obszarach swojego występowania hipopotamy albo już wymarły albo żyją w bardzo niewielkich grupkach, głęboko na niecywilizowanych jeszcze terenach. „Skórę” ratują hipopotamom jedynie różnego rodzaju parki narodowe. W parkach doliny Nilu oraz w pozostałych parkach Afryki Wschodniej ich populacja jest zdecydowanie największa. Jednak jest to jedynie kropla w morzu, a populacja i tak systematycznie wymiera. Na hipopotamy poluje się ze względu na ich twarde i łatwe w ciosaniu kły (lepsze niż słoniowe), mięso oraz tłuszcz. Niektórzy polują na te zwierzęta jako na trofea. Człowiek zabija również nosorożce, które wchodzą na pola uprawne niszcząc je.